
Kościół parafialny pod wezwaniem
Narodzenia Najświętszej Marii Panny z 1511r.; jednonawowy,
konstrukcji zrębowej, oszalowany i pokryty gontem. Nawa i
prezbiterium nakryte stromym dachem wielopołaciowym z barokową
sygnaturką z XVII w. Niegdyś
otoczony sobotami, po gruntownym remoncie w 1870 roku
oszalowany, a soboty zostały jak to napisano "ze względów
praktycznych" zlikwidowane.
Dobrze zachowane późnogotyckie detale
ciesielskie (m.in. dwa portale w wejściach).

Zamknięcie otworu tęczowego o
wykroju łuku ostrego, na belce w łuku
umieszczono grupę rzeźb Ukrzyżowania: Jezusa
oraz Matki Boskiej i umiłowanego ucznia Św. Jana.

Zachowała
się również drewniana, gotycka ambona przedstawiająca
wizerunki czterech Ewangelistów oraz trzy cnoty Boskie.

Wczesnobarokowy wielki ołtarz pochodzi z XVII wieku. Głównym
jego elementem jest łaskami słynący obraz
Marii z Dzieciątkiem i młodocianym Janem
Chrzcicielem pochodzący z 1678 roku a malowany na płótnie. Po jego
bokach znajdują się rzeźby Patrona Polski Św. Wojciecha oraz
Patrona Małopolski Św. Stanisława Szczepanowskiego
Biskupa i Męczennika.
Do zasłonięcia
obrazu w głównym ołtarzu służy drugi obraz Matki Bożej
namalowany na desce. Nad nim znajduje się drugi mniejszy :Niepokalane
Poczęcie Najświętszej Marii Panny, a po bokach małe rzeźby
przedstawiające Św. Piotra i Św. Jana. Po bokach ołtarza
Matka Boża Bolesna i Św. Jan Ewangelista namalowani w
medalionach. Całość ołtarza utrzymana w stylu
wczesnobarokowym.
Polichromia ścian i stropów z 1879 r.
oraz fragmenty z XVI-XVII w. Na stropie obraz Wniebowzięcia
oraz Św. Kingi, po drugiej stronie
zwiastowanie NMP i wizerunek Św. Klary, założycielki
zakonu klarysek. W prezbiterium na suficie narodzenie Jezusa. Po
prawej stronie wizerunki
Św. Stanisława Biskupa, Św. Antoniego i Św. Franciszka z Asyżu.
Po lewej – Św. Wojciech, Bł. Wincenty i Św. Izydor.
Nad wejściem do zakrystii papież Pius IX.
Boczne ołtarze z XIX wieku. Prawy z figurą
Św. Józefa, zasłaniany obrazem Św. Mikołaja oraz Matki Bożej
Różańcowej ma na górze obraz przedstawiający Św. Jana
Kantego. Lewy poświęcony czci Najświętszego Serca Pana
Jezusa jest zasłaniany
obrazem Św. Walentego i Św. Rodziny. W górnej części obraz
Ukrzyżowania.

Organy z wieku XVIII.
W okresie wielkanocnym na ołtarzu można zobaczyć gotycką rzeźbę Zmartwychwstałego Chrystusa.
Kaplica z kamienia z roku 1816, wzniesiona przez kolatora kościoła
Wincentego Dunikowskiego. W niej stoi kamienna chrzcielnica z
XVI w. Kaplica pod rzadko podobno wówczas spotykanym
wezwaniem Miłosierdzia Bożego (Misericordia Domini)

W ołtarzu w kaplicy
rzeźbiona grupa Ukrzyżowania z 1850 r. W której to krzyż
obejmuje wyrzeźbiona z tego samego kawałka drewna Maria
Magdalena.
Obok kościoła dzwonnica o konstrukcji słupowej z końca XVIII
wieku, szalowana, niegdyś kryta gontem, obecnie - blachą.

Panorama
Rajbrockiej Światyni
Duszpasterze
Rajbrockiej parafii znani z nazwiska
Porzadek
nabożeństw
FRAGMENTY ARTKUŁU
O RAJBROCKIEJ ŚWIĄTYNI
"Wieśniacy Rajbroda różnili się od włościan okolicznych obyczajami,
wymową, a nawet strojem zupełnie prawie odmiennym. Liczne
chaty rozproszono po dwóch pasmach wzgórzystych, około
niespokojnej, często wylewającej rzeki przez samych tkaczów
były zamieszkane. Trzaski warsztatów rozlegały się od świtu
do zmierzchu, a wielkie wzgórza i trawniki pokryte były
blichującym się płótnem. Pola
mało zasianego, natomiast prawie cała wieś składała
się z sadów, w których najwięcej było włoskich orzechów .
Na małym placu, równym, w dolinie, stary drewniany kościółek
Maryi Pannie poświęcony. Plebania była na cmentarzu, tak, że
pod oknem prawie chowano.”
Tak w oczach
Kazimierza Brodzińskiego prezentował się na początku XIX
wieku Rajbrot.
Jednym z najważniejszych elementów
będącym tworzywem parafii są miejsca kultu religijnego,
szczególną zaś rolę, centrum, wokół którego toczy się życie
całej parafialnej wspólnoty, odgrywa kościół parafialny. Jest on również zewnętrznym
wyrazem wiary wspólnoty, a jego dzieje są zwierciadlanym
odbiciem dziejów ludzi zamieszkujących parafie, ich lepszych i
gorszych czasów.
Parafia
Rajbrot istnieje od roku 1260, kiedy król Bolesław
Wstydliwy „funduje 100-morgowe probostwo", oraz kościół
z drzewa modrzewiowego. „W tey wsi iest Kościół
parafialny drewniany wystawiony od nayasn. Króla Bolesława w
1260 r, poświęcony pod tytułem Narodzenia N. Maryi P.n",
te słowa możemy przeczytać w spisie kościelnego inwentarza z
r. 1816. Jednak według tradycji, to nie Bolesław jest
fundatorem, ale „(...)kościół
z drzewa modrzewiowego miała wybudować małżonka tegoż Bolesława
Bł. Kinga, późniejsza ksieni starosandecka". Legenda
głosi, że królowa chroniąc się przed Tatarami na Węgrzech,
doznać miała tu, w Rajbrocie, cudownej opieki Bożej, za którą
to z wdzięczności zbudowała kościół.
6. stycznia 1318 roku w Nowym Sączu
Władysław Łokietek nadał obszar 140 łanów magdeburskich
Januszowi Białemu - rzeźnikowi z Nowego Sącza lokując wieś
na prawie magdeburskim i jak to wynika z jej położenia jest to
dzisiejszy Rajbrot, występujący już w r. 1326 jako wieś
parafialna o nazwie „Rothembrot". W „Monumenta
Poloniae Vaticana” istnieje świadectwo opłacenia przez
parafię świętopietrza w roku 1325. Wtedy na pewno istniała
już świątynia, w której spotykali się parafianie. Była to
zapewne jednoprzestrzenna, niewielka budowla czworoboczna o
stosunkowo prostym rozwiązaniu konstrukcyjnym,
charakterystyczna dla owego okresu. Nie wiemy czy tę świątynię
skruszył czas, pożar czy jakieś inne wydarzenia, czy tez po
prostu mieszkańcy lub kolator
uznali, że należy wybudować większy, odpowiadający
zamożności mieszkańców, kościół.
Według tradycji ta druga w dziejach miejscowości świątynia
stała na tzw. „dołku”( w miejscu obecnie istniejącej
masarni). „Jednak pewnego razu nadeszła ogromna ulewa,
woda w rzece wezbrała i zabrała ze sobą kościół, który
popłynął i zatrzymał się dopiero w Lipnicy Murowanej, tam
gdzie dziś znajduje się kościółek św. Leonarda. Nowy kościół
miał stanąć na miejscu poprzedniego, ale kiedy zgromadzono już
modrzewiowe drewno na jego budowę, nocami pojawiał się siwy
koń, który zgromadzony materiał przeciągał w inne, wyżej
położone miejsce.
Parafianie i budowniczy kościoła uznali to za znak boży i
postanowili wybudować świątynię w miejscu wskazanym przez
cudowne zwierzę.” Tyle mówi
legenda o pływającym kościółku, legenda o treściach
jakich można spotkać więcej w najbliższej okolicy w której
pojawiać się miały w cudowny sposób budynki czy niezwykłe
zjawiska przyrody.
Trzecia, do dziś istniejąca
budowla, została wybudowana około roku 1511 przez nieznanych z
imienia i nazwiska budowniczych, którzy jednak pozostawili po
sobie tajemniczy podpis, który znajduje się na tylnej ścianie
wielobocznego zamknięcia prezbiterium, za ołtarzem, na ścianie
poniżej nieistniejącego już okna: jest to znak podwójnego
dzwonu. Znak ten był osobistym podpisem grupy ludzi pracującym
przy mistrzowskim przedsięwzięciu. Wbrew utartym dawniej sądom,
gotycki kościół niewiele miał wspólnego z budownictwem
ludowym. Rzemiosło ściśle zawodowe nie dopuszczało możliwości
wybudowania go poprzez osoby, które nie były zrzeszone w
organizacji cechowej. Świadczyć o tym mogą wysoka jakość
produkcji ciesielskiej, typowość doskonałego i wypróbowanego
schematu, użycie wysokiej
jakości materiału czy też brak jakiejkolwiek improwizacji w
spotykanych realizacjach. Być może rajbrocki kościół budował
majster Jan z Czchowa, który w roku 1517 zakończył budowę świątyni
drewnianej w Skrzyszowie.
Kościół ten pozostaje jednym z
lepszych przykładów średniowiecznego budownictwa sakralnego w
Małopolsce. Zachował niemal wszystkie cechy stylowe. Jest to
budowla orientowana o konstrukcji zrębowej. W jej bryle można
wyróżnić wielobocznie zamknięte prezbiterium i nieco
szerszą nawę. Przy prezbiterium od północy zbudowano
zakrystię. Zakrystia początkowo była dostępna jedynie od wnętrza
świątyni, co lepiej zabezpieczało przechowywane w niej drogie
sprzęty liturgiczne.
Okna
w świątyni umieszczono
od strony południowej, co było podyktowane względami
klimatycznymi oraz symbolicznymi – wierzono bowiem, że po
północnej stronie czają się diabły i straszliwe dla mieszkańców
średniowiecza siły zła . Zapewniało najlepsze oświetlenie
wnętrza i równocześnie podkreślało odcinanie się wspólnoty
kościelnej od złego. Jedno okno umieszczono we wschodniej ścianie
zamknięcia prezbiterium i jest mniejsze od pozostałych. Zostało
ono w późniejszym okresie przysłonięte barokowym ołtarzem a
w XIX wieku podczas remontu kościoła przykryte z zewnątrz
deskowaniem.
Otwory wejściowe umieszczono od
zachodu i południa. Zdobiły je portale wycięte w ośli
grzbiet o charakterystycznym, głębokim, wysoko zaostrzonym
wycięciu i fazowanych profilach.
Najbardziej
charakterystyczną częścią jest konstrukcja dachowa, pozwalająca
dokładniej datować czas powstania kościoła. Wnętrze nakryte
stropem płaskim, z zaskrzypieniami w nawie, mającymi szczególny
związek z konstrukcją dachu, z czym związek ten
ma również umieszczenie podciągów w nawie i
prezbiterium na osi
dłuższej kościoła. Całość pokrywa wysoki i stromy dach o
wspólnej kalenicy, wsparty na jednolitej storczykowej więźbie
dachowej o gęsto ustawionych kozłach wiązarowych. Krokwie więźby
nad częścią nawową wspierają się na podciągach w
zaskrzypieniach, natomiast storczyki(pionowe elementy
wiązara storczykowego, podwieszone do krokwi za pomocą
zastrzałów i jętek) pełnią rolę wieszarów przenoszących
obciążenie stropów na krokwie i ich podpory. Poszczególne więzary
usztywniają na wzdłużnej nadwieszone płatwie, umacniane
zastrzałami przypominające Krzyż świętego Andrzeja.
Ważną
rolę odgrywało również zamocowanie krokwi do tramów i zrębu
zaczepami, co pozwalało wprowadzić konstrukcję silnie
zespalającą w strefie poddasza oba główne człony budowli
odpornej na wypaczenia, uderzenia
wiatru czy niekorzystne warunki pogodowe. Konstrukcja
taka powodowała że
połacie dachowe zyskiwały charakterystyczne załamanie.
Złącza
ciesielskie wykonywano wyłącznie przy użyciu drewna, stosując
odpowiednie zaciosy i kołki. Ściany budowli postawiono w
konstrukcji zrębowej, polegającej na układaniu poziomych,
drewnianych bali jedna na drugiej. Pierwszą z nich –
podwalinę- narażoną na największą wilgoć, wykonano z
najtwardszego drewna i osadzono na kamieniach podmurówki. Długość
ściany odpowiadała długości bierwion, sporadycznie były one
tylko łączone. Narożniki połączone zostały za pomocą
specjalnych nacięć. Dodatkowo w pionie ściany usztywniono
drewnianymi kołkami zwanymi tyblami.
.
Również
samo miejsce pod budowle przygotowano w odpowiedni sposób podkładając drewnianą konstrukcję wzmacniającą podłoże.
Pod koniec XVI wieku zostały dobudowane soboty, czyli zadaszone
podcienia, obiegające nawę i prezbiterium. Spełniały one
role ochronną przed wilgocią, czasami były tez
schronieniem dla wiernych przybywających z odleglejszych
miejsc.
Dookoła
kościoła na placu go otaczającym
istniał cmentarz i
wg ówczesnych zwyczajów grzebano ludzi na około 50 –
100 kroków od ścian świątyni. . Ziemne mogiły zapadając się
zanikały i ustępowały miejsca kolejnym pochówkom. Cmentarz
został zlikwidowany pod koniec XVIII wieku, kiedy to zaborca
austriacki nakazał oddzielenie go ze względów sanitarnych od
miejsca tak uczęszczanego. Czas zatarł ślad tej nekropoli.
Wnetrze
kościoła dzieli się na
dwie strefy – kapłańską – prezbiterium i strefę
wiernych – nawę. Prezbiterium oddzielone jest od nawy
belkami: stropową i tęczową. W tęczy
„In medio ecclesiae” umieszczona jest przepiękna
późnogotycka wielofigurowa Grupa Pasyjna z XVI w., wykonana
przez twórcę z kręgu Mistrza Pasji Przydonickiej. Umierający
na krzyżu Chrystus ma po prawej stronie Matkę Bożą a po
lewej najmłodszego z uczniów- Jana. Mamy tu przykład późnogotyckiego
ekspresjonizmu – ukazane zostały emocje postaci,
spotęgowane poprzez gwałtowne załamania fałdów szat. W myśl
średniowiecznego realizmu rzeźbiarz usiłował przedstawić
nie tylko realne ciała, ale także realne przeżycia cierpiących.
Kościół
był ozdobiony wysokiej klasy rzeźbami drewnianymi, z których
zachowało się niewiele -
Zespół Ukrzyżowania na belce tęczowej, Madonna z
Rajbrotu oraz figurka Chrystusa Zmartwychwstałego. Piękne
musiało również być inne wyposażenie świątyni, o czym może
świadczyć drewniana ambona pokryta wykonanymi w technice
tempery jajowej malowidłami
przedstawiającymi czterech ewangelistów oraz trzy święte
dziewice– trzy cnoty boskie (teolidalne) – Wiarę,
Nadzieję i Miłość. Wysoki poziom wystroju świadczyć może
o zamożności mieszkańców, bądź hojności właściciela
wsi.
Najcenniejsza
jednak rzeźba pochodząca z rajbrockiego kościoła to figurka
Madonny, w typie tzw. „Pięknych Madonn”, jest
starsza i pochodzi z ok. 1430-1440 roku a więc z poprzedniego kościoła. Obecnie
znajduje się w Muzeum Diecezjalnym w Tarnowie. Madonna ta należy
do serii gotyckich Madonn, wykonanych w szkole krakowsko-sądeckiej.
Jest to tej klasy Madonna, co sławna Madonna z Krużlowej czy
Madonna z Przyszowej. Dzieło
ukazuje Marię trzymającą na lewej ręce Dzieciątko Jezus, które
trzyma jabłko. Uwagę zwraca umieszczenie na podobnej wysokości
twarzy Marii i Dzieciątka, jak i delikatne rysy brwi, sposób
osadzenia oczu, usta i uśmiech.
Maria,
która ustawiona jest w silnym kontrapoście, ubrana jest w
bogato udrapowane szaty (suknia, płaszcz) nie zniekształcające
sylwetki postaci. Dekoracyjny, kaskadowy układ cechuje draperie
sukni i płaszcza.
Rzeźby
zaliczane do typu "Pięknych Madonn", wyróżniały się
nie tylko charakterystycznymi cechami stylowymi i walorami
estetycznymi, dzięki którym zyskały swą nazwę, ale także
skomplikowanym przesłaniem symbolicznym. Madonna ukazana jest
tutaj jako Matka Zbawiciela i Druga Ewa, co wiąże się ze
sporami teologów dotyczącymi udziału Maryi w zbawieniu ludzkości.
Nie
można też ustalić, gdzie rzeźba powstała- być może jest
wytworem grupy sądecko-spiskiej. Nie znamy też imienia rzeźbiarza,
twórcy rzeźby. Musiał być jednym z wielu snycerzy tak
zwanego "stylu pięknego". Rzeźba przez wieki stała
w rajbrockim kościele, przeważnie w bocznym ołtarzu do dziś
bogatym w symbole
maryjne, ale w końcu znalazła się w tarnowskim Muzeum
Diecezjalnym.
Po
wybudowaniu kościół został zapewne przyozdobiony typowymi
dla owego czasu malowidłami patronowymi na suficie, a może również
i na ścianach budynku. Nie wiadomo czy istniały malowidła na
ścianach kościoła, chociaż sądząc z bogactwa i piękna
zachowanego wystroju rzeźbiarskiego należy sądzić, że
zapewne tak. Możliwe, że miała ona również wymowę
dydaktyczną, opowiadając wiernym cykle pasyjne i maryjne jako
tradycyjna przecież „biblia ubogich”.
Istnieją jedynie niewielkie
resztki barokowej polichromii z 1686 roku. W tym też zapewne
okresie przeprowadzony był remont kościoła, wzniesiono nowy
wczesnobarokowy ołtarz z pięknym obrazem Madonny namalowanym
przez nieznanego monogramistę T.B.
Ołtarz główny Kościoła zdobi
barokowy obraz Marii z Dzieciątkiem i młodocianym Janem
Chrzcicielem z 1678 r nieznanego monogramisty T.B, oparty być
może o jakiś włoski pierwowzór . Figury zakomponowane są w
trójkącie, Matka Boża trzyma na kolanach i przytula stojącego
małego Jezusa, trzymającego w ręce jabłko - symbol ziemskich
pragnień i grzechu
pierworodnego. Drugie jabłko leży też na talerzu w dolnym
prawym rogu. Artysta wykorzystuje tu przedstawienie Maryi jako
drugiej Ewy, tej, która odwraca grzech pierwszej. Młodziutki
Jan trzymający w ręce krzyż trzcinowy opiera się z ufnością
o Matkę Bożą. W tle przyroda tworzy swoista aureolę wokół
głów Maryi i przytulonego doń Jezusa. Obecnie wyszukaną
kompozycje obrazu zacierają nieco późniejsze dodatki-
nieudolnie namalowane niegdyś gwiazdy oraz korony . Dzieło
zostało poddane kompleksowej konserwacji na początku
lat sześćdziesiątych XX wieku.
Niegdyś obraz cieszył się
szerszym kultem i słynął licznymi cudami, czego śladem
pozostały liczne wota wiszące po obu stronach ołtarza i
wydawane niegdyś karty pocztowe z opisem: Cudami słynący
obraz MB Rajbrockiej z 1678r. Również w relacjach osób
starszych (nie tylko mieszkańców Rajbrotu) zachowały się ślady
licznych niegdyś pielgrzymek z okolicznych miejscowości. Oprócz
cudownego obrazu Matki Bożej, w ołtarzu są jeszcze rzeźby świętych:
Patrona Polski Św. Wojciecha oraz Patrona Małopolski Św.
Stanisława Szczepanowskiego
Biskupa i Męczennika oraz Piotra i Jana. Do zasłonięcia
obrazu w głównym ołtarzu służy drugi obraz Matki Bożej
namalowany na desce. Nad nim znajduje się drugi mniejszy
:Niepokalane Poczęcie Najświętszej Marii Panny, oraz małe
rzeźby przedstawiające Św. Piotra i Św. Jana. Po bokach ołtarza
Matka Boża Bolesna i Św. Jan Ewangelista namalowani w
medalionach.
W XVIII wieku kościół otrzymał
siedmiogłosowe organy i pojawili się organiści, którzy zwłaszcza
w XIX w często łączyli swoją
funkcję z nauczaniem w miejscowej szkole.
Nowy
właściciel wsi i kolator, czyli opiekun tego kościoła,
Wincenty Dunikowski zobowiązany został m. in. do dbania o świątynię,
w związku z czym w latach 1813-1818 rozbudował kościół w
osi poprzecznej, dobudowując od strony północnej kamienną kaplicę pod
wezwaniem Miłosierdzia Bożego. Budują ją parafianie
wymienieni z nazwisk. Szczególnie odznacza się parafianin o
nazwisku Rączka. Istnieje też już dzwonnica z 5
dzwonami. Ciekawa postacią tego okresu dbającą o rozwój
kultu Matki Bożej Rajbrockiej jest ksiądz proboszcz Wincenty
Katarzyński. Plac kościelny odgrodził murem, w którym umieścił
pięć kapliczek. W tym okresie powstały też kamienne rzeźby
dziewięciu apostołów, Matki Bożej Niepokalanej, Marii
Magdaleny oraz czterech świętych: Floriana, Anny, Piotra i
Jana oraz stacje Drogi Krzyżowej malowane na blasze. W zamysłach
księdza Katarzyńskiego rajbrocki kościół
miał stać się centrum pielgrzymkowym, małą miejscową
Kalwarią, do której pielgrzymowaliby wierni .
Niemniej
cennym i ważnym elementem
wyposażenia, jest kamienna
chrzcielnica z XVI w. Chrzcielnica na planie koła, o prostej
niewyszukanej formie czaszy, opartej na masywnej stopie w kształcie
dość masywnego wysokiego walca oraz niskiej walcowatej
podstawy. Stała ona niegdyś naprzeciw ambony jako wyraz związku
między głoszonym słowem Bożym, które rodzi wiarę, a
pierwszym sakramentem Kościoła. Obecnie znajduje się w
kaplicy.
Innym
ciekawym obrazem jest „Dobry Pasterz” z glorią i gołębicą
symbolizującą Ducha Świętego. Figuralno – ornamentalna
polichromia z licznymi scenami biblijnymi pochodzi z 1876 r.,
kiedy to wymieniono deski sufitu. została ona wykonana przez
warsztat bocheńskiego malarza Aleksandra Miklasińskiego w
nietypowej dla malowideł ściennych technice olejnej. "Ku
większej chwale bożej odmalowano cały Kościół wewnątrz,
gdyż zewnątrz od
góry do dołu gontami pobity, jak również odmalowano 17
figur(...) koło Kościoła, a Stanisław Rączka swoim kosztem
odnowił kaplicę, którą był jego ojciec wystawił(...)".
Na
stropie nawy przedstawiono scenę Wniebowzięcia oraz wizerunek
fundatorki pierwszego rajbrockiego kościoła Św. Kingi, po
drugiej stronie zwiastowanie
NMP i Św. Klarę , założycielkę zakonu klarysek w którym to
znalazła się pod koniec życia fundatorka parafii
W prezbiterium na suficie scena narodzenie Jezusa. Po
prawej stronie na ścianach wizerunki: Św. Stanisława Biskupa, Św.
Antoniego i Św. Franciszka z Asyżu. Po lewej – Św.
Wojciech, Bł. Wincenty i Św. Izydor.
Nad wejściem do zakrystii papież Pius IX.
.
W
roku 1863 wystawiono nowa sygnaturkę na kościele i
wyremontowano otoczenie świątyni w której "ubito nowy
sufit pod malowanie.". Sam kościół doczekał się
gruntownego remontu "Klamrami ściągnięto kościół,
który wskutek oddalenia starych więzów rozszedł się na 9
cali, przytem dano nowe słupy tak wewnątrz koscioła jak i
zewnątrz "(cyt, Księgi parafialne). W roku 1880
otaczające kościół soboty zostały rozebrane, gonty ściągnięte
a kościół oszalowany deskami zmienił diametralnie swój
wygląd zewnętrzny. Mistrzowska konstrukcja spowodowała, że
przechylony już kościół nie rozpadł się całkowicie a
jedynie rozsunęły się jego ściany.
Już
w sobotę 5.12.1914 zaczęły lecieć na kościół i plebanię
gdzie kwaterowali dragoni austr. szrapnele rosyjskie (...) a odtąd
przez 9 dni t. j. od 6-15 grudnia trwała strzelanina od rana do
wieczora. Kościół dostał kilkanaście granatów i szrapneli,
padła kruchta, ołtarz boczny św Walentego.
Kościół
poważnie ucierpiał w grudniu 1914 roku podczas walk wojsk
rosyjskich i austriacko-niemieckich – została uszkodzona
kaplica, gontowy dach , boczny ołtarz – odbudowa i
usuwanie skutków walk trwało lat kilkanaście, niemalże do
czasów następnej wojny. Staraniem księdza Ludwika Musiała
wieloletniego proboszcza Rajbrockiej parafii kościół powoli
odzyskiwał swoje piękno. Dwa poważniejsze remonty za jego
czasów to w roku 1937 przebudowa chóru, odnowienie bocznych ołtarzy
i ołtarza w kaplicy oraz odnowienie kościoła na uroczystość
700 lecia parafii w roku 1962. Przy odnowie ołtarza pracował
Zbigniew Stanisław Jaskowski, niegdyś znany polski piłkarz,
napastnik, reprezentant Polski i Olimpijczyk z Helsinek, a przy
konserwacji polichromii pracowali: ks. Stanisław Nowak, ks. Jan
Młyńczak oraz Henryk Królikowski.
I
jeszcze jedna ciekawostka–
składki na drugi, nowy kościół w Rajbrocie rozpoczął
zbierać w roku 1910 komitet wraz z ks. Józefem Padykułą
– niestety, prace przerwało przeniesienie księdza do
innej parafii i wojna światowa. Kontynuacja owej myśli wróciła
niemalże po wieku. Należy jednak pamiętać o tym, iż
rajbrocki kościół to zabytek klasy zerowej, ukazywany we
wszystkich opracowaniach małopolskich kościołów drewnianych.